1

2

3

4

5

 

Inne nie znaczy gorsze

Od lat polskie budownictwo jest w kryzysie i to w bardzo poważnym. Od lat w naszym kraju nie buduje się bloków mieszkaniowych jak to miało miejsce w czasach realnego socjalizmu. Dzisiaj buduje się u nas wyłącznie drogi i centra handlowe. O ile dróg nigdy za wiele, to centrów handlowych jest za dużo. Po co w małym mieście 20 marketów. Choć z drugiej strony niektórzy mają szanse na zatrudnienie nawet za niewielkie grosze, bo w naszym kraju praca stała się przywilejem. Gdy spojrzymy na niemiecką mapę autostrad zobaczymy sieć przypominającą ludzkie neurony. U nas tak kolorowo nie ma. W naszym kraju buduje się głównie na potrzeby prywatne domki jednorodzinne. To droga impreza. Niewielu stać, aby finansować budowę z własnych środków. Dlatego wielu z nas zapożycza się w bankach na niemal całe pozostałe życie. Przynajmniej kiedyś nieruchomość będzie można będzie przekazać potomstwu lub wnukom. Niech przynajmniej oni mają coś za darmo od życia. Domek możemy zbudować jak tylko chcemy. Im bardziej inny, tym lepiej. Spójrzmy na polskie wsi. Każda przypomina drugą. Bije od nich szarość. W Polsce utarło się, że jeśli chcesz być inny, musisz być chory. Ubierz się inaczej niż pozwalają na to konwenanse a przekonasz się polskiej tolerancji. Podobnie jest z budową domów. Nie można wychylać się przed szereg. Ciekawe kto tego zabronił.

Wolność Tomku w swoim domku

Czy jesteś szczęśliwy? Czy masz wszystko co chcesz. Jesteś zadowolony z tego jak żyjesz? Czy jesteś zadowolony z tego jak mieszkasz i jakim autem jeździsz? Kochasz swoją żonę? To fundamentalne pytania jakie człowiek zadaje sobie w temacie życia. Żyjemy w takich czasach, gdzie wyznacznikiem naszej pozycji jest posiadana nieruchomość. W naszym kraju mało kto może liczyć na mieszkanie z miasta, więc nasze opcje to wynajem lub budowa. Budowa wiąże się z kredytem, a dzisiaj banki nie udzielają ich tak ochoczo jak przed kryzysem. Przez to ta część gospodarki przeżywa ciężkie chwile. Gdy już decydujemy się na dom to jest to efekt wielogodzinnych przemyśleń. Dom budujemy na całe życie, wszak nieruchomości nie będzie zmieniać tak często jak bielizny czy skarpetek. Musimy się dobrze zastanowić czego oczekujemy od naszego domu. Gdy spojrzymy na stare domy nie trudno odnieść wrażenia, że są wyjątkowo nijakie. To najdelikatniejsze ujęcie tematu. W Polsce wszystko musi wyglądać tak samo, inaczej jeśli wyjdziesz przed szereg jest dziwakiem albo wariatem. Gdy wybudujesz wspaniały dom o niecodziennym wyglądzie musisz mieć tego świadomość, że zostaniesz opluty i wyśmiany. Jednak to nie oni będą mieszkać w nieruchomości, więc niech zazdroszczą. Każdy marzy o własnym domu, więc to my decydujemy jak on będzie wyglądać. Nie warto się bać opinii innych.

Bez szans na rewolucje

Wszystko już było. Wielokrotnie ludzie używają tego sformułowania. Nie inaczej w budownictwie. Od lat w tej branży gospodarczej panuje stagnacja. Konserwatywni projektanci nie używają wyobraźni, a efektem jest to, że w Polsce domki wszystkie wyglądają tak samo. W Polsce mało się buduje. Od czasów wielkiej płyty nie buduje się w naszym kraju na skalę masową budynków mieszkalnych. Powstają jedynie drogi, a w sektorze prywatnym buduje się tylko domki. Wystarczy pojechać na najbliższą podmiejską wieś, a tam zobaczy, że czas stanął w miejscu. W tak zwanych noclegowniach większych miast,w dzielnicach dla nowobogackich buduje się domki, ale są one pozbawione uroku. Ludzie boją się wychylać przed szereg, aby nie wzięto ich za dziwaków czy innych odmieńców. Na szczęście na zachodzie panuje zupełnie inna mentalność, a ludzie są skorzy do eksperymentów. Dla przykładu w Amsterdamie lub innych holenderskich miastach ludzie mieszkają na rzekach w specjalnie wybudowanych domkach, które samodzielnie utrzymują się na wodzie. Czy ktoś słyszał o czymś podobnym w Polsce? No właśnie. Domek na wodzie to nie zabawa dla bogatych snobów, średnio zarabiający holender może wynająć podobną nieruchomość, bo czynsz nie należy do najdroższych. Jednak w Polsce nie ma co liczyć w najbliższym czasie na budowlaną rewolucje.

Nowa wizja jutra

Budownictwo niegdyś było najbardziej dochodową częścią polskiej gospodarki. Niestety zmieniło się to. Wiele firm budowlanych upadło, ludzie stracili pracę. Dlaczego tak się stało? Czy to nieoczywiste. Przez kryzys gospodarczy, który pojawił się w 2008 roku w Stanach Zjednoczonych. Na wskutek globalizacji pojawił się także w Polsce, choć trzeba przyznać, że później niż w innych krajach. Niektórzy sceptycy przewidują, że najgorsze dopiero przed nami. Załamanie w budownictwie wynika z tego, że ludzi nie stać na budowanie się. Banki nie udzielają dłużej tak ochoczo kredytów jak kiedyś. Uzbieranie wystarczającej kwoty na rozpoczęcie budowy trwa latami, więc ludzie po prostu wolą wynajmować mieszkania, choć za te pieniądze mogliby mieć własne cztery ściany, gdyby mieli kredyt. Właściciele firm budowlanych musieli zmienić swoją strategię biznesową, gdyż tylko innowacje i powiew świeżości może ich uratować. Odrzucono stare koncepcje. Teraz stosuje się nowe materiały, które zapewniają wyższą jakość. Dom to nie samochód, który można zmienić co kilka lat. Gdy ktoś decyduje się na zainwestowanie pieniędzy w nieruchomość musi mieć gwarancje, że ta posłuży mu na lata, bardzo długie lata. Architekci mają tego świadomość, więc są maksymalnie elastyczni w swoich projektach. Chcą zrobić wszystko to czego żąda klient.

Własny kącik

Od lat żyjemy z kryzysem gospodarczym. Widać to na każdym kroku. Młodzi ludzie nie mają pracy, a ci którzy mają obawiają się, aby jej nie utracić. Kryzys trwa w najlepsze. Nie wiadomo kiedy się skończy. Recesja nie ominęła branży budowlanej. Kiedyś można było w niej zarobić bardzo dobre pieniądze. Teraz to się zmieniło, niestety na gorsze. Nie jest tak wcale o pracę w budownictwie. Firmy upadają, bo nie mają klientów, a ci z kolei nie mogą budować domów. Przyczyna jest prosta banki nie udzielają już tak chętnie kredytów, więc ludzie nie mają pieniędzy na budowę nieruchomości. To wymusiło zmiany. Te firmy, które chcą przetrwać, muszą zmienić swoją strategię biznesową. Czas na zmiany i innowacje. Inaczej budownictwo nigdy nie wyjdzie z kryzysu. Nowa oferta ma przyciągnąć klientów. Budowanie domów ma być teraz tańsze, a jednocześnie użyte materiały mają być wyższej jakości. Ile domów wybuduje człowiek w ciągu życia. Jeden, bo na więcej nie będzie go stać. Mowa oczywiście o przedstawicielach klasy średniej, bo bogaci mają pieniądze na więcej domów. Domy czy blokowiska muszą być także bardziej energooszczędne. Dom to nie zabawka, którą możemy zmienić co roku. Ma nam służyć na długie lata, nawet na pokolenia. W końcu ktoś taką nieruchomość musi odziedziczyć, a nie ma nic wspanialszego niż wychowywanie wnuków we własnych czterech ścianach.

Nowe znaczy lepsze

Wielkim problemem naszego kraju jest niemal wszystko. Nic nie działa dobrze. Nie ma mieszkań, pracy, państwo jest bierne, w ogóle nie troszczy się o obywateli. Politycy są zakłamani, dla nich liczy się tylko napchanie ich własnego portfela. Kiedy będzie lepiej, już było. To rzeczywistość ludzie są coraz bardziej rozczarowani, a w rezultacie wyjdzie na ulice. Dzisiaj dobrze młoda wykształcona osoba w Polsce nie ma żadnych perspektyw. Bez szans na własne 4 ściany. Gdyby była praca dobrze płatna, a banki chciałyby udzielać kredytów nie byłoby problemu. Jednak dzisiaj nikt nie chce brać kredytu na mieszkanie czy dom. Przez to branża budowlana przeżywa głęboką recesje. Ludzi nie stać na wybudowanie się. Błędne koło. Jeśli ludzie nie mają pieniędzy, firmy budowlane nie mają klientów. Mimo wszystko nielicznych stać na budowanie się, więc firmy traktują takich klientów jak największy skarb. Przedsiębiorstwa budowlane musiały podnieść świadczone usługi. Są coraz bardziej elastyczne i korzystne dla klienta. Nie ma miejsca na przestarzałe budownictwo, musiało ustąpić ono miejsce innowacyjności. Nowe rozwiązania są korzystne dla wszystkich. Są coraz bardziej ekologiczne i przyjazne środowisku. Firmy coraz częściej udzielają rabatów, więc klienci są bardziej otwarci na współprace. Wszystko idzie ku lepszemu.

Ku przyszłości

Kiedyś było wszystko inaczej. To chyba ulubione zdanie starszych osób. Trudno się im odnaleźć w dynamicznie zmieniających się czasach. To stwierdzenie można przenieść na niemal każdą dziedzinę życia. Wystarczy spojrzeć na historię. Wszędzie widzi się progres. Samochody są zupełnie inne niż 100 lat temu, to samo ma miejsce z samolotami, komputerami, dosłownie z wszystkim. Tylko budownictwo stanęło w miejscu. Takie można odnieść wrażenie. Gdy spojrzymy na domki budowane w Holandii to one od dekad nie zmieniły swojej klasycznej formy wyglądu. Nieprzerwanie stosuje się te same materiały, sprawdzone metody. Jednak najwyższa pora, aby poszukać nowych rozwiązań. Niektóre powszechnie materiały nie są przyjazne środowisku, a co więcej człowiekowi. Według najnowszych badań niektóre materiały budowlane mogą być rakotwórcze, czyli mogą wpływać na nasze zdrowie, a w najgorszych rozrachunku wywołać zmiany rakowe w naszym ciele. Ludzie są coraz bardziej tego świadomi, więc to było pośrednią przyczyną wywołania zmian na rynku. Materiały teraz są wyższej i lepszej jakości. Nowoczesne domy muszą mieć także nowy wygląd. Dzięki współpracy z projektantami domy mogą przyjąć dowolny kształt. Nie ma rzeczy niemożliwych. Klient ma zawsze racje. To podstawa każdego biznesu. Inaczej firmy musiały by zwijać manatki.

Mur na drodze

Budownictwo do 2010 roku było najbardziej dochodową częścią polskiej gospodarki. Użycie czasu przeszłego w poprzednim zdaniu, sugeruje, że coś się zmieniło. Odpowiedź jest prosta. Wszystko się zmieniło, niestety na gorsze. Przed 2010 rokiem w Polsce ludzie masowo budowali domy. Klienci byli zadowoleni, bo mogli spełnić swoje marzenie o własnych czterech kątach, a natomiast firmy budowlane liczyły zyski. Gwałtowny spadek wartości nieruchomości wprowadził tę sieć gospodarczą w recesje. Ludzie nie otrzymywali kredytów bankowych, więc nie posiadali wystarczających środków finansowych na budowę. Przyczyna była prosta. Światowy kryzys gospodarczy, nikt nie był pewny, że nie straci pracy. Dosłownie każdy szef dużej korporacji czy szeregowy pracownik. W ramach oszczędności właściciele firm budowlanych musiały redukować zatrudnienie, a także odświeżyć swoją ofertę budowlaną. Pojawiło się wiele nowości na rynku, które miały przyciągać potencjalnych klientów. Na masową skalę zaczęto używać nowych materiałów w budowaniu, bardziej przyjaznych środowisku. Konstrukcje domów stały się także bardziej energooszczędne. Mimo wszystko kryzys gospodarczy ma dać powiew dla innowacyjności w tej branży. Stare rozwiązania stały się po prostu przestarzałe, więc nowa myśl budowlana tylko sprawi, że to wyjdzie wszystkim na lepsze.

Co nowego w budownictwie?

W 2008 roku świat stanął w miejscu. Wielki krach na amerykańskich giełdach wywołał największy kryzys ekonomicznych od czasów Czarnego Czwartku w 1929 roku. Akcje największych firm leciały łeb na szyję co wywołało rekordowe straty. Kryzys pojawił się najpierw na rynku amerykańskich nieruchomości, które w błyskawicznym tempie traciły wartość. To był początek, bo recesja jak fala tsunami zalała inne sektory gospodarcze. Dzisiaj mówimy o globalnej gospodarce, wszyscy ze sobą handlują, wymieniają dobra, więc niewiele czasu wymagało, aby kryzys pojawił się w innych krajach. Ludzie tracili pracę, banki przestały udzielać kredytów. Bardzo to odczuto w budownictwie. Wcześniej ludzie masowo się budowali, jednak brak pieniędzy uniemożliwiał to. Firmy budowlane, aby nie zbankrutować musiały zmienić starą strategię. Zaczęła się wielka walka o klienta. Dzisiaj klient może wybudować dom swoich marzeń. Wspólnie z architektami tworzą domy o niespotykanych wcześniej parametrach i wyglądzie. Wszystko, aby doprowadzić do budowlanej rewolucji. Zaczęto stosować także nowe materiały budowlane, gdyż stare, powszechnie używane nie zawsze są przyjazne środowisku. Firmy budowlane są także bardziej elastyczne, więc w trosce o klienta zaczęto udzielać sporych rabatów co powoduje, że wybudowanie się nie jest takie drogie jak wcześniej.

Wybuduj sobie dom

Kryzys trwa. W niemal każdej branży panuje recesja. Wielki dołek finansowy dotknął budownictwo. Jeszcze kilka lat temu ta gałąź polskiej gospodarki przynosiła najwięcej dochodów do Skarbu Państwa. Nowe domki rosły jak grzyby po deszczu. Jednak krach na rynkach finansowych załamał tę tendencje. Banki przestały udzielać kredytów, więc ludzie nie mieli pieniędzy na budowę. Firmy budowlane widzą, że ich wpływy z każdym kolejnym, upływającym miesiącem maleją, musiały zmienić strategię biznesową. Inaczej groziło im bankructwo, a wielu pracowników musiałoby znaleźć nowe zajęcie. Zaczęto budować domy według nowych wytycznych. Przyszłe nieruchomości powinny być tak zaprojektowane, aby były maksymalnie oszczędne. Nowe rozwiązania miały umożliwić mniejszy pobór w użytkowaniu prądu, wody czy energii cieplnej. Wiele firm oferuje także dodatkowe instalacje w postaci paneli słonecznych, które podczas upalnego lata jak obecne, pozwoli zgromadzić energię, którą będzie można wykorzystać w zimę. Stosuje się także nowe izolacje cieplne, które powodują, że podczas upalnych dni, wewnątrz nieruchomości nie panuje zbyt wielkie ciepło, natomiast w zimę, zatrzymuje ciepło wewnątrz. To wielce korzystne rozwiązanie, które spowodowało, że ludzie na nowo zaczęli myśleć o budowaniu domów. Naprawdę warto