Archive for the ‘Porady budowlane’ Category

Sposoby szukania nieruchomości

Kiedy podejmujemy decyzję, że mamy zamiar kupić dom lub mieszkanie, to pierwsze kroki kierujemy do biura nieruchomości. Jednak przed udaniem się do biura, najpierw przeglądamy oferty różnych biur nieruchomości, których obecnie w mieście jest bardzo dużo. W biurach nieruchomości znajdują się doradcy, konsultanci, którzy przedstawiają nam najkorzystniejsze i najlepsze oferty kupna domu lub mieszkania. Pracownicy są ludźmi znającymi się na sprawach dotyczących kupna nieruchomości, dzięki nim możemy kupić mieszkanie bardzo szybko. Niejednokrotnie zdarza się tak, że to właśnie konsultanci załatwiają za nas niezbędne formalności związane z kupnem. Nie musimy się obawiać, że sprzedający nieruchomość coś przed nami ukryje. Nad wszystkim czuwa właśnie ta osoba, która ma za zadanie sprawdzenie wszystkich dokumentów dotyczących nieruchomości. Jeśli jednak żadne biuro nieruchomości nie spełnia naszych oczekiwań i nie ma ofert, które by nas interesowały, sami podejmujemy kroki w znalezieniu dla nas mieszkania lub domu. Bardzo dużo ofert dotyczących sprzedaży mieszkań znajduje się gazetach, ale i w Internecie. W Internecie możemy obejrzeć nawet zdjęcia lokali na sprzedaż w wybrać ten lokal, który naszym zdaniem jest najbardziej interesujący i godny uwagi. Ogłoszenia zawierają tam też wszystkie niezbędne naszym zdaniem informacje odnośnie mieszkania, które wybraliśmy.

Remont częściowy i całościowy

Znane angielskie przysłowie mówi, że dom jest naszą twierdzą. Tu odpoczywamy po trudach pracy zawodowej lub męczącym dniu na uczelni. Tu jesteśmy u siebie, czujemy się bezpiecznie i znamy każdy kąt. Aby jednak wszystkie pomieszczenia w naszym domu były w dobrym stanie i długo nam służyły, trzeba je co jakiś czas remontować. Można od razu zrobić kompleksowy remont wszystkich pokoi, kuchni i łazienki. Zwłaszcza gdy dom stoi już ponad 10 lat. Albo jeśli kupiliśmy go od poprzedniego właściciela, który na dodatek o niego nie dbał. Będzie dużo pracy, dużo bałaganu, a potem niemało sprzątania, ale taki wysiłek na pewno nam się opłaci. Efekty od razu będą widoczne i wszystkie pomieszczenia w domu będą wyglądać jak nowe. Można też, ze względu na koszty, rozłożyć sobie to zadanie na poszczególne lata. Wówczas nasz dom lub mieszkanie stopniowo będzie odzyskiwać dawną świetność. Częściowy remont nie zabierze nam też tak wiele czasu jak gruntowny. Dzięki czemu będziemy mogli przeznaczyć na niego tygodniowy urlop zamiast brać miesiąc wolnego. Szybciej także uporamy się ze sprzątaniem po wymianie kafelków w łazience czy malowaniu ścian i sufitów niż z ogarnięciem bałaganu zostawionym przez robotników po kuciu kafelków, układaniu parkietu, kładzeniu boazerii w kuchni i klejeniu tapet w przedpokoju.

Opieka za mieszkanie

Nieruchomości, niezależnie od swojego charakteru, mają dużą wartość na rynku. Najbardziej pożądane są te, które można wykorzystać na cele mieszkalne – domy rodzinne, mieszkania w kamienicach i blokach, a także zabudowania wiejskie, zwłaszcza te w regionach atrakcyjnych turystycznie. Nic więc dziwnego, że firmy pośredniczące w handlu nieruchomościami starają się je pozyskać na wszelkie sposoby. Jeden z nich, wprowadzony już na zachodzie Europy, to pozyskiwanie ich od starszych ludzi. Wspomniane firmy oferują im pomoc i opiekę medyczną w ostatnich latach życia w zamian za możliwość uzyskania prawa własności do mieszkania czy domu po śmierci właściciela. Oczywiście to propozycja nie dla każdej starszej osoby. W kręgu zainteresowania pośredników w handlu nieruchomościami znajdują się wyłącznie posiadacze mieszkań i domów w dobrym stanie. Takich, za które kredyt hipoteczny jest już spłacony i które mają nieobciążoną niczym hipotekę. Tylko wówczas finansowanie opieki nad starszym, często schorowanym człowiekiem jest dla pośrednika opłacalne. Takie rozwiązanie budzić musi pewne kontrowersje, nawet jeśli obie strony są z niego zadowolone. Starsi ludzie nie są sami w ostatnich latach życia i mają zapewnioną opiekę, a handel nieruchomościami się rozwija i przynosi zyski. Tylko rodzina, która miała nadzieję na spadek, może żałować, że nie zaopiekowała się swoim krewnym przed śmiercią.

Zarabianie na zabytkach

Większość polskich miast posiada długą i bogatą historię, o której świadczą także znajdujące się w nich budynki. Zabytki sakralne, dawne obiekty wojskowe, mieszczańskie kamienice czy budynki użyteczności publicznej sprzed wojny wiele mogą powiedzieć o upodobaniach estetycznych mieszkańców każdej z historycznych epok. Wiele z nich to wybitne przykłady polskiego modernizmu czy lokalnej odmiany renesansu, przez co stanowią ciekawe obiekty badań dla kolejnych badaczy i historyków sztuki. Słusznie również zostają wpisane na listę zabytków lub prze UNESCO zostają zaliczone do światowego dziedzictwa kulturalnego. W wielu z tych cennych budynków mieszczą się muzea przybliżające zwiedzającym historię miasta i miejsca, w którym się znaleźli. Na terenie dawnych zespołów parkowo-pałacowych odbywają się liczne imprezy kulturalne skierowane do melomanów i wielbicieli muzyki klasycznej. Piękno architektury wzmaga jeszcze ich przeżycia i wzruszenia artystyczne. Fani ostrego brzmienia także w zabytkowych wnętrzach znajdą coś dla siebie, gdyż na terenie wielu zamków – dawnych siedzib średniowiecznych władców – odbywają się koncerty i festiwale rockowe. Takie wydarzenia kulturalne stanowią przykład rozsądnego zarabiania na nieruchomościach, w tym przypadku – zabytkowych. Inną formą czerpania zeń korzyści majątkowych jest udostępnianie ich na plenery do sesji fotograficznych.

Osiedla na terenach zalewowych

W czasie jednej z dużych powodzi nawiedzających kilka lat temu Polskę usłyszeć można było opinię, że część z osiedli dotkniętych powodzią zostało zbudowanych na terenach zalewowych. To znaczy przed ich budową można było przewidzieć, że w razie wezbrania pobliskiej rzeki jej wody dojdą do terenów, na których będą mieszkać ludzie. Nie sposób nie zapytać, dlaczego więc pozwolono na ich powstanie i kto wydał tę zgodę? Dlaczego nie poinformowano o tym zagrożeniu przyszłych mieszkańców? A jeśli o tym wiedzieli – dlaczego zgodzili się tam zamieszkać? Można zrozumieć, że część z nich skusiła się niższą ceną za metr kwadratowy mieszkania w takim bloku. Że mieli nadzieję, że nie dojdzie do najgorszego. Ale robienie interesu na czyjeś naiwności jest nieetyczne i, poza miejskimi urzędnikami, to deweloperzy powinni odpowiadać za katastrofę życiową wielu rodzin, które ucierpiały podczas powodzi. To prawdopodobnie oni, mimo świadomości zagrożenia, rozreklamowali mieszkania w zagrożonych blokach i przyjęli za nie pieniądze. Jak w każdym interesie, tak i w handlu nieruchomościami liczy się zysk, ale nie wolno do niego dążyć za wszelką cenę. Pozostaje mieć nadzieję, że władze polskich miast wyciągnęły nauczkę z tego doświadczenia i pozwolenia na budowę będą przyznawane po uprzednim, dokładnym rozpoznaniu terenu.

Jak i gdzie zbudować dom

Budowa własnego domu rodzinnego od fundamentów wymaga nie lada wysiłku i samozaparcia. Oraz oczywiście – pieniędzy. Na początek trzeba kupić działkę budowlaną, postarać się o pozwolenie na budowę domu, zamówić jego projekt u architekta lub kupić już gotowy. Potem zabrać się do kopania fundamentów na odpowiednią głębokość i zalać je cementem. Trzeba mieć dużo szczęścia do ekipy budowlanej, która swoją pracę będzie wykonywać sprawnie i uczciwie. Najlepiej zaś zabrać się do tego z pomocą kilku kuzynów lub kolegów znających się na rzeczy. Lub nająć ekipę, którą ktoś nam polecił. W miedzy czasie trzeba postarać się o podłączenie do sieci elektrycznej i kanalizacyjnej. Jeśli budujemy dom poza miastem, warto dla własnego dobra sprawdzić, czy w planie zagospodarowania przestrzennego sporządzonego przez gminnych urzędników w pobliżu naszego wymarzonego domu nie zaplanowano budowy oczyszczalni ścieków lub trasy szybkiego ruchu. Teoria oraz zdrowy rozsądek sobie, a wizje członków rady gminy – sobie. Bezpiecznie więc byłoby postawić swój nowy dom w pobliżu już istniejących – po nieco uciążliwym dla okolicy okresie budowy, będzie można od razu zacząć życie sąsiedzkie. Lub też na wysokim wzniesieniu, gdzie nic oprócz silnych wiatrów nie będzie nam przeszkadzać. Za to piękne widoki – gwarantowane.

Stan mieszkań do wynajęcia

Wielu właścicieli mieszkań w blokach, z powodów finansowych, chętnie je wynajmuje. Oczywiście są ludzie, którzy nie chcą, by ktoś obcy chodził po pokojach, w których spędzili kawałek swojego życia i takie osoby wolą, by mieszkanie stało puste. Większość jednak chciałaby na swoich mieszkaniach zarabiać. Często jednak zdarza się im się nie zauważać, że stan ich lokali pozostawia wiele do życzenia. Spośród najczęściej istniejących usterek najczęstsze są problemy z instalacją wodno-sanitarną – cieknące krany, niedziałające spłuczki do opłukania muszli klozetowej, nieszczelne zawory i śruby mocujące rury z wodą. Często nowi lokatorzy musza dokonywać napraw na własny koszt, nie mając żadnej gwarancji, że właściciel pokryje koszty na przykład wymiany uszczelki. Problemem jest również ogólny kiepski stan mieszkań, w których od kilkunastu lat nie robiono remontu. Ściany pełne zacieków lub jaśniejszych plam po zdjętych obrazach lub plakatach, kasetony odpadające z sufitu, nieszczelne okna. Do tego w kuchni straszą stare półki wypadające z zawiasów, zaś w łazience – popękane kafelki na trzydziestoletnią wanną. Do tego insekty latające lub biegające po kuchni, na co jednak nowi lokatorzy zawsze znajdą sposób. Ktoś mógłby powiedzieć: jak się nie podoba, to nie trzeba mieszkać. Warto jednak mieć minimum szacunku dla osób, od których bierze się pieniądze za wynajem pokoju.

Mieszkania dla młodych

Niedawno ogłoszono w lokalnej prasie, że część mieszkań odremontowanych w ramach łódzkiego projektu Mia100 kamienic przeznaczona będzie dla młodych, zdolnych łodzian, którzy zwiążą się z tym miastem po studiach. Ma to stanowić zachętę dla młodych, wykształconych ludzi do tego, by nie wyjeżdżali z trzeciego co do wielkości miasta w Polsce, lecz zostali w nim i budowali jego przyszłość. Niedługo potem, jak podano tę informację do publicznej wiadomości, znaleźli się pierwsi chętni. Obecnie liczba zgłoszeń sięga dwustu, podczas gdy mieszkań przeznaczonych dla młodych ludzi jest około trzydzieści. Aby móc starać się o mieszkanie na warunkach atrakcyjnych dla studenckiej kieszeni, należy postarać się o pozytywną opinię rektora swojej uczelni. On wystawi ją na podstawie wyników, jakie mody człowiek osiągnął w nauce, oraz jego osiągnięć na polu nauki. Do tego należy legitymować się zaświadczeniem o zatrudnieniu. Studenci to dość atrakcyjna dla pracodawców grupa zawodowa, gdyż nie trzeba za nich odprowadzać składek na ZUS i ubezpieczenie zdrowotne. Idea jest szczytna i z pewnością stanowi ukłon w stronę młodych ludzi. Czy jednak student, który podczas studiów pracuje, nawet na pól etatu, osiąga bardzo dobre wyniki w nauce? Jeśli tak, to musi być wyjątkowo zdyscyplinowanym człowiekiem, a przez to należy do mniejszości. I może na takich ludziach zależy urzędnikom miejskim.

Komu wynająć mieszkanie

Wynajem nieruchomości może być dla jej właściciela źródłem często niemałych dochodów. Jeśli mieszka sam, może drugi pokój w swoim mieszkaniu wynająć innej osobie, dzięki czemu koszty utrzymania będą dzielone na dwoje. Częściej jednak osoba przeprowadzająca się na przykład na obrzeża miasta wynajmuje komuś swoje stare mieszkanie. Z wyborem nowych lokatorów trzeba bardzo uważać. Najczęściej, zwłaszcza w miastach akademickich, mieszkania do wynajęcia poszukują studenci. Godzą się na niższy standard mieszkania na rzecz niższych opłat za wynajem. Stereotypy są takie, że lepiej wynająć swoje mieszkanie kobietom niż mężczyznom. Płeć piękna uchodzi za spokojniejszą i lepiej ułożoną, dziewczyny też bardziej od swoich kolegów dbają o porządek w mieszkaniu. Jeśli jednak są to towarzyskie studentki mające wielu znajomych i lubiących zapraszać ich do siebie, to musimy liczyć się z tym, że po kilku nocnych imprezach stan naszego mieszkania może ulec zmianie. Na gorsze. Lepiej wówczas, by w naszym dawnym lokum zamieszkali na przykład studenci medycyny ostatnich lat, skupieni bardziej na nauce niż imprezowaniu. Można też rozważyć wynajęcie mieszkania parze lub młodemu małżeństwu. W tym drugim przypadku można się spodziewać, że nowi lokatorzy będą dbali o mieszkanie – przecież to ich pierwsze, wspólne gniazdko.

Cena mieszkań a ich lokalizacja

Nie od dziś wiadomo, że cena mieszkań zależy od ich lokalizacji. Najdroższe mieszkania są w dużych miastach, z Warszawą na czele, niezależnie od tego, czy są w centrum, czy na obrzeżach miasta. Czasem ceny mieszkań i domów w podmiejskich, willowych dzielnicach są wyższe niż w centrum, czego przykładem może być warszawski Wilanów. Cena mieszkań w stolicy w ogóle była kiedyś wyższa od cen w innych stolicach europejskich. Pozostaje mieć nadzieję, że ten stan rzeczy już się zmienił. Gwoli ścisłości należy dodać, iż chodzi o cenę jednego metra kwadratowego, a nie cenę poszczególnych mieszkań, które przecież są różne. Wartość lokali mieszkalnych w mniejszych miejscowościach jest niższa niż w metropoliach, jednak w tak zwanych miastach satelickich nie odbiega znacznie od cen obowiązujących w dużym mieście. To już wybór ich mieszkańców, czy wolą płacić więcej i mieć bliżej do pracy, czy też mieszkać dalej, płacić mniej za czynsz i dłużej dojeżdżać do pracy. Najtaniej jest mieszkać w małym miasteczku, chociaż czasem wiąże się to z ograniczonym dostępem do dóbr kultury. Kupno mieszkania lub domu rodzinnego w małej miejscowości wiąże się raczej z jednorazowym wydatkiem. Dzięki temu nie trzeba płacić regularnie czynszu i ogólne koszty utrzymania domu (rachunki za wodę, gaz czy wywóz śmieci) są mniejsze.